Archiwum dla kategorii 'Film'


By znaleźć interesujący Cię artykuł skorzystaj z wyszukiwarki lub przeszukaj: Teksty według dat publikacji

Historie awangardy filmowej na nowo (o)pisane

czwartek, 6 stycznia, 2022

W „Kwartalniku Filmowym” 2021, nr 115 został opublikowany mój tekst Historie awangardy filmowej na nowo (o)pisane

Omawiany w recenzji tom –  Historie filmu awangardowego. Od dadaizmu do postinternetu (2020) pod redakcją Łukasza Rondudy i Gabrieli Sitek – jest efektem projektu edukacyjnego „Akademia filmu awangardowego” realizowanego przez Fundację Okonakino i Muzeum Sztuki Nowoczesnej w latach 2019-2020. Autor zwraca uwagę na próbę rewizji dotychczasowych ustaleń dotyczących awangardy filmowej wyrażającą się przede wszystkim w dowartościowaniu twórczości artystek dotąd często pomijanych lub niedocenianych. Tematyczno-chronologiczna kompozycja całości jest rozpięta między tradycją kina awangardowego od jego początków w XX w. do najnowszych realizacji wykorzystujących wideo oraz nowe media, ze szczególnym uwzględnieniem optyki feministycznej, queerowej, klasowej i postkolonialnej, oraz badaniem związków filmu dokumentalnego i awangardowego. Reinterpretacja wcześniejszych odczytań filmu awangardowego i prezentacja mało znanych fenomenów zarówno historycznych, jaki współczesnych stanowi o atrakcyjności publikacji.

Sztuczna inteligencja i sztuki wizualne

sobota, 1 stycznia, 2022

W ramach cyklu spotkań zatytułowanego „Sztuczna inteligencja – podróż w nieznane” zorganizowanego przez Goethe Institut w Krakowie poprowadziłem spotkanie na temat relacji pomiędzy sztuczną inteligencją i sztukami wizualnymi. Wzięły w nim udział Justyna Górowska, Patrycja Maksylewicz i Maria Nova (Nova Yõu). Spotkanie streamingowane było w sieci. Kraków, 9.12.2021. Zapis tego spotkania można zobaczyć tutaj: https://www.facebook.com/Goethe.Institut.Krakau/videos/581200109646739/

„Duch materii” Ryszarda Czernowa

środa, 29 grudnia, 2021

W katalogu Ryszarda Czernowa opublikowanym w związku z jego wystawą „Martwe z natury. Odsłona II” mającą miejsce w Galerii OBOK w Tychach (17.12.2021 – 21.01.2022) został opublikowany mój tekst poświęcony „Duchowi materii” tego artysty: Kiedy materia zamiera… i budzi się do życia. O „Duchu materii” Ryszarda Czernowa

Martwe z natury to realizowany przez Ryszarda Czernowa od wielu lat cykl prac fotograficznych, a właściwie cybergraficznych, jak określa swoje kompozycje artysta. Choć wyrastają one z ducha (i materii) fotograficznego medium, to jednak je przekraczają, są przykładem obrazów, czy też postobrazów, hybrydycznych. Bowiem w ich tworzeniu wykorzystywane jest cyfrowe instrumentarium na etapie wykonywania zdjęć i zabiegów postprodukcyjnych (komputerowe programy graficzne), ale też poprzez wykorzystanie tabletu umożliwiającego ręczne rysowanie nawiązują one bezpośrednio do tradycyjnej grafiki. Cybergrafie powstają zatem w wyniku kontaminacji tego, co cyfrowe – z tym, co analogowe. Prefiks „cyber” odsyła do technologii digitalnych, sufiks „grafia” odsyła do rozmaitych technik plastycznych, w których obraz powstaje jako efekt działania ręki artysty posługującego się rysikiem tak jak ołówkiem, igłą czy dłutem kształtującym płaskorzeźbę. Do stworzenia Ducha materii, blisko 50-minutowej pracy lokującej się w obszarze  time-based media, artysta wykorzystał 49 wcześniej zrealizowanych cybergrafii z cyklu Martwe z natury. O ile jednak do tej pory mieliśmy do czynienia z obrazami statycznymi, takimi, które zatrzymywały czas w jego nieskończonym (?) przepływie, co jest ontologicznym wyróżnikiem fotografii jako takiej, to w tym projekcie czas nie tylko staje się jednym z głównych tematów dzieła, ale i parametrem określającym jego strukturę oraz wyznacza logikę wizualnych i dźwiękowych przekształceń cybergrafii tworzących autorską bazę danych, tutaj są one re-animowane. Artysta wykonane prace w postaci cyfrowej prezentował już w formie wydruków, w warunkach galeryjnej ekspozycji widz mógł tworzyć własną ścieżkę, którą podążał skupiając swoją uwagę na poszczególnych obrazach, ale też wpisując je w całość, odnosząc do tytułu, rekonstruując estetyczne oraz tematyczne założenia jakie przyświecały twórcy. W przypadku Ducha materii Ryszard Czernow postanowił niejako dokonać autorskiej reinterpretacji swoich prac, stworzyć z nich rozwijającą się w czasie opowieść.  Jeśli istotą fotografii jest jej anarracyjność, to zabieg ich re-animacji i skomponowanie całości z kilkudziesięciu elementów precyzyjnie ułożonych w postaci swoistego wizualnego scenopisu – tworzy rodzaj struktury narracyjnej będącej wehikułem dla fabularyzowanej opowieści.

Piotr Zawojski: Kiedy materia zamiera… i budzi się do życia. O „Duchu materii” Ryszarda Czernowa (fragment).

Cyberkultura – nowy paradygmat kultury

poniedziałek, 27 grudnia, 2021

W książce Filozofia kultury, cz. 2: Meandry współczesnej kultury i sztuki pod red. Stanisława Janeczka i Anny Starościc [seria: Dydaktyka Filozofii, t. 11], Wydawnictwo KUL, Lublin 2021 opublikowany został mój tekst zatytułowany Cyberkultura – nowy paradygmat kultury.

Omawiając szeroko „tendencje w kulturze współczesnej”, których jest wiele, często się ze sobą łączą, [publikacja ta] wskazuje na takie wybrane, ale ważne zjawiska jak globalizacja kultury, fenomen kultury popularnej, a nawet „uludycznienie kultury”. Ukazuje nie tylko rolę kultury we wszechobecnych mediach, prowadzących do „cywilizacji informacji”, ale także na jej nowy paradygmat jakim jest cyberkultura, rozwijająca się zwłaszcza za sprawą internetu. Istotnym elementem tej części jest problematyka zaliczana w różnych tradycjach bądź to do filozofii sztuki, bądź do estetyki, odkrywając swoistość sfery estetycznej czy piękna, jako kategorii ważnej przynajmniej dla sztuki tradycyjnej, a w końcu zwracając uwagę na relacje sztuki do natury, którą bądź to naśladuje, bądź też akcentuje autonomią twórczą. Niniejszy tom jest monografią zawierającą zasadniczo artykuły specjalnie do niego przygotowane. Zawiera  jednak także kilka przedruków bądź to dlatego, że stanowią one wyjątkowo trwały dorobek nauk o kulturze i sztuce, bądź też ukazują zróżnicowany styl prowadzonych rozważań, co odpowiada dydaktycznemu ukierunkowaniu serii.

Spotkanie z Lechem Majewskim

piątek, 15 października, 2021

„Tabulka” to wyróżnienie honorowe dla najlepszego śląskiego autora przyznawane corocznie przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Rudzie Śląskiej. „Optimus Auctor Silesianus Anno Domini MMXXI” to Lech Majewski, z którym rozmawiałem w trakcie uroczystości wręczenia tej nagrody w Stacji Biblioteka 13 października 2021 roku.

„Powidoki” 2021, nr 5. Nowe media

środa, 22 września, 2021

Ukazał się nowy numer „Powidoków” – magazynu artystyczno-naukowego wydawanego przez ASP w Łodzi. Byłem recenzentem tego numeru monograficznego poświęconego nowym mediom.

To, co szczególnie warte jest podkreślenia, to wielość podejmowanych tutaj problemów, zaproszenie do współpracy twórców reprezentujących rożne środowiska artystyczne i badawcze, zaproszenie do numeru nie tylko polskich autorów, dobry układ tekstów w zasadniczej (pierwszej) części numeru, który można czytać chronologicznie, można też wybrać własne ścieżki lekturowe. Po lekturze całości można z powodzeniem uzyskać swego rodzaju panoramiczny obraz świata nowych mediów, zapewne nie kompletny, ale nie takie były zapewne ambicje współtwórców tego numeru „Powidoków”. Cieszy każda inicjatywa dodająca do polskiego piśmiennictwa na temat nowych mediów kolejne publikacje, zwłaszcza jeśli mamy do czynienia z kompetentnym i atrakcyjnym materiałem wzbogacającym naszą wiedzę w tym zakresie.  

Warto zwrócić uwagę na kształt graficzny „Powidoków”, który wyróżnia się pomysłowością i atrakcyjnością wizualną. Nominalnie mamy trzysta stron objętości, ale obok bardzo interesujących materiałów ilustracyjnych tekstom towarzyszą także kody QR, które dają możliwość natychmiastowego przeniesienia się do sieci internetowej. Oznacza to, że linearna lektura zostaje zastąpiona rodzajem nawigacji hybrydowej, czytelnik może, choć oczywiście nie musi, przyjąć postawę aktywnego (v)usera funkcjonującego w przestrzeni na dobrą sprawę postpiśmiennej czy też telepiśmiennej, w której hipertekstowość i hipermedialność ustanawiają nowe, choć przecież już oswojone, metody poruszania się w nieustannym interfejsie tradycyjnego i elektronicznego tekstu.

Prof. dr hab. Piotr Zawojski (fragmenty recenzji wydawniczej).

Fotografia i film w praktyce artystycznej oraz propozycjach teoretycznych Davida Hockneya

środa, 9 czerwca, 2021

W „Artium Quaestiones” 2020, tom XXXI został opublikowany mój tekst Fotografia i film w praktyce artystycznej oraz propozycjach teoretycznych Davida Hockneya

Angielski artysta w swojej różnorodnej twórczości wykorzystywał, i wciąż wykorzystuje, różne media, które w pewnych okresach jego działalności zyskiwały wiodące znaczenie, w kolejnych były porzucane, czy też czasowo zarzucane. Ale bez względu na to, jakie medium w danym okresie było główną dominantą twórczości, w centrum jego zainteresowań pozostawała kwestia obrazu i obrazowania. Skupiłem się w tym tekście na praktyce i – przede wszystkim – teoretycznych  rozpoznaniach dotyczących fotografii (jako obrazu nieruchomego), która stanowiła rodzaj wprowadzenia do eksperymentów z ruchomym obrazem. To fotografia doprowadziła bowiem Hockneya do realizacji (audio)wizualnych. To swego typu powtórzenie naturalnej ewolucji i progresji rozwojowej mediów, także, a może przede wszystkim, w wymiarze technologicznym. Realizuje Hockney swoje „filmy” raczej jako formy instalacyjne, z przeznaczeniem do prezentacji galeryjnych a nie kinowych, sam też  w specyficzny sposób dokumentuje swoje wystawy (prac malarskich na przykład) tworząc w zaskakujący sposób specyficzne „dokumenty”, wykorzystując przy tym opracowany przez siebie system „trójkamerowy”. To efekt jego teoretycznych rozpoznań dotyczących fotografii (vide Hockney On Photography), konsekwencje nowatorskich prac fotograficznych z lat 80. (vide  joiners) i projektów audiowizualnych realizowanych przy wykorzystaniu wielu kamer, rozbiciu jednego pola ekranu na kilka albo kilkanaście okien. Czy to tylko podążanie za dominującą dziś tendencją w świecie sztuk wizualnych, w którym wszyscy robią filmy, wideoarty, „poruszają” nieruchome obrazy (fotograficzne, malarskie, graficzne)? Czy też konsekwencja naturalnego (?) procesu i rozwoju poszukiwań nowych form wyrazowych dla obrazu i ruchomego obrazu, praktyki i namysłów teoretycznych (idących w parze, wzajemnie się napędzających, uzupełniających, komentujących), integralnie ze sobą splecionych? To też znak czasów: praktyka i teoria są równie ważne, świadomość medium, czy też samoświadomość artystyczna i estetyczna artystów, to wyraz ducha epoki, w której intuicyjne podejście do sztuki wydaje się dziś niemożliwe. David Hockney jawi się w tych okolicznościach jako wzorcowych wręcz twórca niezwykle konceptualnie podchodzący do swojej praktyki artystycznej będącej konsekwencją jego systematycznie prowadzonych badań na historią sztuki, stale rozwijanym językiem własnych teoretycznych ustaleń. To artysta-teoretyk dyskursywnie komentujący nie tylko swoją pracę jako artysty wielu mediów (malarstwo, rysunek, grafika, fotografia, film), ale i teoretyka sztuki i mediów, snującego swoje rozważania nad losem obrazów (vide ­Wiedza tajemna, Historia obrazów), a także (współ)twórcy koncepcji znanej jako „teza Hockneya-Falco”. Jego przypadek stanowi dla mnie interesujące wyzwanie dla opisu fenomenu obrazów (nie)ruchomych w dobie tzw. zwrotu kinematograficznego, którego zaistnienie wcale nie jest dla mnie oczywiste, zarówno w sferze rozpoznań teoretycznych, jak i praktyk artystycznych.                                

Technokultura i jej manifestacje artystyczne. Medialny świat hybryd i hybrydyzacji

sobota, 5 czerwca, 2021

Technokultura i jej manifestacje artystyczne. Medialny świat hybryd i hybrydyzacji, Katowice 2016 – książka jest do przeczytania i pobrania na mojej stronie w Academia.eduTechnokultura i jej manifestacje artystyczne. Medialny świat hybryd i hybrydyzacji.

Książka ta poświęcona jest zagadnieniom technokultury, zjawiska dotychczas bardzo rzadko prezentowanego w piśmiennictwie polskim w kontekście strategii estetycznych, które stanowią jej artystyczne manifestacje. Wychodząc od teoretycznych rozważań dotyczących współczesnej kultury zdominowanej przez praktyki medialne o charakterze hybrydycznym, w czasach posthumanizmu i transhumanizmu, przedstawiam własną wykładnię medialnego świata hybryd i hybrydyzacji. Czynię to na wybranych przykładach twórców i dzieł zaliczanych do kanonu współczesnych dokonań w zakresie sztuki nowych mediów: Kena Goldberga, Stelarca, Christy Sommerer i Laurenta Mignonneau, Ryoji Ikedy oraz wielu innych artystów reprezentujących sztukę hybrydyczną.

Nowe media i sztuka nowych mediów w epoce postcyfrowej

piątek, 4 czerwca, 2021

W książce Sztuka ma znaczenie, Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego. Łódź 2020, pod redakcją Dagmary Rode, Marcina Składanka i Macieja Ożoga znalazł się mój tekst Nowe media i sztuka nowych mediów w epoce postcyfrowej, który można przeczytać w https://silesian.academia.edu/piotrzawojski

Pomiędzy ruchem (w) fotografii a filmowym stasis. „24 Frames” Abbasa Kiarostamiego

piątek, 4 czerwca, 2021

W publikacji zbiorowej W poszukiwaniu nowego. Fotografia/Film/Sztuka mediów, „Śląsk” Wydawnictwo Naukowe, Katowice 2020 pod redakcją Janusza Musiała znalazł się mój tekst zatytułowany Pomiędzy ruchem (w) fotografii a filmowym stasis. „24 Frames” Abbasa Kiarostamiego. W poszukiwaniu nowego. Fotografia/Film/Sztuka mediów – spis treści.

24 Frames to ostatnie dzieło audiowizualne zrealizowane przez Abbasa Kiarostamiego, ukończone i zaprezentowane już po jego śmierci. Realizacja ta jest specyficzną formą medytacji nad naturą obrazu nieruchomego (fotografii), który ożywiony za sprawą technik komputerowych dokonuje swoistej migracji w obszar obrazu ruchomego (filmowego). To eksperymentalne dzieło można odnieść zarówno do koncepcji filmowego stasis, „ruchomego zastoju”, jak i tego, co Justin Remes, badając zjawisko ruchu i bezruchu w filmie, nazwał motion(less). 24 Frames to fotograficzno-filmowa hybryda, w której eksplorowane są napięcia pomiędzy tym, co ruchome, a tym co statyczne, istotny jest także kontekst dźwiękowy tych 24 ruchomych obrazów (każdy z nich trwa około czterech i pół minuty), które w paradoksalny sposób łączą dwa, wydawałoby się sprzeczne, modusy istnienia obrazu: statyczność (trwanie) i zmienność (przepływ).  

Kiedy nadszedł Daguerre. Charles Baudelaire wobec fotografii

wtorek, 1 czerwca, 2021

W publikacji Okno na przeszłość. Szkice z historii wizualnej, t. 2 Wydawnictwo Księgarnia Akademicka, Kraków 2020 pod redakcją Doroty Skotarczyk i Jacka Szymali znalazł się mój tekst zatytułowany Kiedy nadszedł Daguerre. Charles Baudelaire wobec fotografii. Okno na przeszłość. Szkice z historii wizualnej – spis treści, wstęp.

Against (Intelligent) Machines? On Art in the Times of Artificial Intelligence

niedziela, 23 maja, 2021

Ukazał się specjalny anglojęzyczny numer „Kultury Współczesnej” 2020, nr 5, o którym redaktor naczelny Rafał Koschany pisze tak:
„The presented articles were selected by the Editorial Board among the journal’s best, most valuable, most read, and most quoted papers of the recent years. We sincerely hope that this English-language issue reaches readers beyond our culture and language area and also beyond the Polish institutional context of cultural studies. With this initiative, the quarterly has come full circle: from facilitating the Polish reception of the international context to presenting both the emerging and well-established achievement of Polish cultural studies to the international reader.

W tym numerze znalazł się mój tekst: Against (Intelligent) Machines? On Art in the Times of Artificial Intelligence

W artykule prezentowane są rozważania dotyczące twórczych maszyn wykorzystujących algorytmiczne zasady tworzenia, takie jak algorytmy biologiczne, procedury generatywne, sieci neuronowe, systemy uczące się i głębokie uczenie, ale też narzędzia robotyczne. Jednym z najbardziej wyrazistych przykładów artysty konstruującego autonomiczne maszyny tworzące artefakty artystyczne jest Patrick Tresset i jego Paul. Osią rozważań jest powracające pytanie o to, czy w czasach SI pozycja twórcy pozostaje zarezerwowana wyłącznie dla człowieka, czy też wartości artystyczne i estetyczne można przypisać dziełom twórczych maszyn?  

Thomas Bernhard i fotografia. Wokół „Wymazywania” i nie tylko

sobota, 22 maja, 2021

W „Przeglądzie Kulturoznawczym” 2020, nr 1 został opublikowany mój artykuł: Thomas Bernhard i fotografia. Wokół „Wymazywania” i nie tylko

Thomas Bernhard was not an expert in photography, its history and especially theory. He never dealt with the discursive description of her phenomenon. However, in his last great novel, Extinction  (1986), he made several photos a kind of memory trigger and a center for building a story. The article deals with the issue of a special, extremely critical, not to say iconoclastic, assessment of the role of photography as a medium of stupefying people who succumb to its seductive power. The analysis of the fragments of photography appearing in the novel is just a starting point for deeper reflection on the impossibility of erasing photography as a medium of memory, it is a fundamental polemic with the thesis of the novel narrator, which the author identifies with the author himself. Here, Thomas Bernhard’s Extinction is an excuse to reflect on how photography and photographing can be considered a disease of our time, as the Austrian writer anticipated in his novel in the eighties of the last century.

Hybrid Art – A New Category of Cyberart

czwartek, 20 maja, 2021

Ukazała się po wielu latach oczekiwania publikacja pod redakcją Michała Krawczaka: Post–Technological Experiences. Art–Science–Culture. Wydawnictwo Naukowe UAM. Poznań 2019, a w niej mój tekst: Hybrid Art – A New Category of Cyberart

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Post-Technological-Experieces.-Art-Science-Culture-cover-851x1200-2-726x1024.jpg

Vilém Flusser i kultura mediów. O dialogu między słowem, pismem i obrazem

wtorek, 23 lutego, 2021

Ukazała się monografia zatytułowana: Vilém Flusser i kultura mediów. O dialogu między słowem, pismem i obrazem. Red. Przemysław Wiatr i Marcin Sanakiewicz. PROJEKT: MEDIA. Lublin 2021. Znaleźć można w niej mój tekst zatytułowany: Flusser, teoria mediów i ja. Z genealogii myśli

Ten esej jest szczególnym rodzajem studium przypadku, rozumianego przynajmniej w dwojakim sensie: po pierwsze chodzi o osobistą perspektywę spotkania autora z myślą filozoficzną i teoretyczną Viléma Flussera, po drugie chodzi o tego rodzaju rozumienie przypadku, które waloryzuje takie znaczenia owego pojęcia jak konieczność, przeznaczenie, zrządzenie losu. Ten rodzaj przypadkowości nazywam okcydentalizmem pierwotnym. Autor wskazuje także na własne doświadczenia z aplikowaniem Flusserowskich konceptów, takich jak apparatus, funkcjonariusz, społeczeństwo alfanumeryczne czy obrazy techniczne, do budowania własnych koncepcji dotyczących fotografii cyfrowej, nowych mediów, sztuki nowych mediów, cyberkultury i technokultury. Autor wraca też do własnych doświadczeń z przygotowywaniem do druku polskiego wydania, a właściwie dwóch wydań Towards a Philosophy of Photography, które zostały opublikowane dzięki jego inicjatywie w roku 2004 oraz 2015 i niewątpliwie przyczyniły się do zwrócenia uwagi na jego koncepcje zarówno w środowisku artystów, teoretyków mediów, jak i filozofów. Esej ten miał duże znaczenie w popularyzacji myśli Viléma Flussera, a do niedawna był jedyną książkową publikacją czeskiego myśliciela w Polsce.

Książka do pobrania: www.academia.edu/45145447/FLUSSER_I_KULTURA_MEDI%C3%93W”

Flusser i kultura mediów - okładka

Cyberkultura. Syntopia sztuki, nauki i technologii w Academia.edu

środa, 19 lutego, 2020

Na mojej stronie w Academia.edu silesian.academia.edu/piotrzawojski opublikowałem swoją książkę Cyberkultura. Syntopia sztuki, nauki i technologii. Wydanie II poprawione. Katowice 2018.

cyberkultura II wydanie-okładka

P.Zawojski-Cyberkultura 2 wydanie-Okładka1

P.Zawojski-Cyberkultura 2 wydanie-Okładka2
P.Zawojski-Cyberkultura 2 wydanie-Okładka3

Ruchome obrazy zatrzymane w pamięci. Reminiscencje teoretyczne i krytyczne

czwartek, 29 sierpnia, 2019

Na mojej stronie w Academia.edu silesian.academia.edu/piotrzawojski opublikowałem swoją książkę Ruchome obrazy zatrzymane w pamięci. Reminiscencje teoretyczne i krytyczne. Katowice 2017.

180220_R_okladka_1b

DSC03802DSC03798DSC03793Ta książka jest spojrzeniem w przeszłość – prywatną, ale i tę, która tworzyła pewien rodzaj świadomości teoretycznej i krytycznej wynikającej z konkretnych historycznych momentów wyznaczających ramy namysłu nad kwestiami obrazów, wizualności i audiowizualności. Tytułowe „ruchome obrazy” rozumiem przynajmniej dwojako. Po pierwsze, chodzi o sztukę ruchomego obrazu w różnych jej przejawach – film (dokumentalny, fabularny, eksperymentalny), wideo, realizacje cyfro­we; po drugie, chodzi o ruch obrazów we własnej pamięci audiowizualnej. Ten ruch odbywa się często po niespodziewanych trajektoriach modelują­cych rozmaite skojarzenia, budując pomosty pomiędzy przeszłością, teraź­niejszością i przyszłością form wizualnych. Powroty do kiedyś zobaczonych i przeżytych obrazów często zaskakują nieoczywistością własnych reakcji, interpretacji i wartościowania. Aksjologiczny wymiar własnej praktyki kry­tycznej to nieustanne renegocjowanie znaczeń oraz własnych sądów, opinii oraz przekonań estetycznych i artystycznych.

Część pierwszą tej książki, zatytułowaną Reminiscencje teoretyczne, można  uznać za domenę apriorycznego spojrzenia na obraz i – szerzej – kwestie wizualności (oraz widzialności) w perspektywie teoretycznej. To raczej „mała teoria”, co nie znaczy, że owa „małość” oznacza rezygnację ze stawiania „wielkich” pytań. Część druga książki, zatytułowana Reminiscencje krytyczne, to ślady podążania za artystami – rodzaj postawy aposteriorycznej. Staram się prezentować dzieła – fotograficzne, filmowe, dokumentalne, prace wideo, instalacje, performansy, obiekty architektoniczne – które mnie nie tylko zainteresowały, ale wręcz zachwyciły. O takich piszę uznając, że afirmatywny stosunek do współczesnej sztuki obrazu, i nie tylko obrazu, jest czymś o wiele bardziej pociągającym niż postawa zakładająca, że należy przede wszystkim szukać tego, co zasługuje na osąd krytyczny (tutaj w znaczeniu: dewaluujący), to zaś w dzisiejszych czasach, zwłaszcza w przestrzeni sieciowej, stało się swego rodzaju normą i dominującą praktyką.

Lech Majewski – Scenariusze. Tom III

piątek, 26 lipca, 2019

W  Domu Wydawniczym Rebis ukazał się Tom III „Scenariuszy” Lecha Majewskiego z moim „Wprowadzeniem”.

majewski-sceriusze tom III

W złożonym, wieloetapowym procesie produkcji kinematograficznej rola scenariusza jest wieloraka (od preprodukcyjnej do postprodukcyjnej), w twórczości Lecha Majewskiego scenariusz, stanowiąc koncepcyjny fundament filmu, najczęściej ulega znaczącym przekształceniom, nie tracąc jednak swego pierwotnego ducha. Co znakomicie widać na przykładzie „Ogrodu rozkoszy ziemskiej”: wędrówka od jednego medium (literackiego) do innego, o wiele bardziej złożonego medium (audiowizualnego) to droga nieustannych przekształceń, choć jednocześnie zachowania podstawowych idei oraz pomysłów nie tylko fabularnych, ale i estetycznych. Skojarzenie z procesem tworzenia w muzyce jazzowej wydaje się oczywiste, wszelako wyimprowizowany utwór muzyczny niewiele ma wspólnego z mozolnym procesem postprodukcji filmowej, w którym trzeba wziąć pod uwagę dziesiątki czynników (obraz, dźwięk, muzykę, dialogi, efekty specjalne etc.). Ale jest coś, co łączy ostateczny efekt pracy muzyków i filmowców: skomponowanie w czasie sekwencji różnorodnych elementów (dźwiękowych w muzyce) i wielomedialnych (w filmie), nadanie im wewnętrznej logiki i struktury rytmicznej tworzącej muzyczną, bądź audiowizualną całość. Czytając scenariusze zgromadzone w tym tomie możemy śledzić jak tworzenie tematów, swoistych partytur filmowych, uruchamiało proces realizacji kolejnych dzieł już na planie filmowym, a potem w okresie postprodukcyjnym. Kiedy uwzględniając dziesiątki, jeśli nie setki, czasem przypadkowych zdarzeń reżyser, były już scenarzysta (bądź współscenarzysta), musi reagować na zmieniające się warunki na planie zdjęciowym, na którym obok aktorów i głównych realizatorów pracuje cała armia ludzi. Jednocześnie, ani na moment nie może on zapomnieć o tym, co zapisał w projekcie przyszłego dzieła. Każdy, kto choć trochę chce poznać ten proces materializacji wyobrażonego projektu (jakim jest scenariusz), który staje się filmem – zapewne z wielkim zainteresowaniem przeczyta zamieszczone w tym tomie scenariusze.

Piotr Zawojski:  „Wprowadzenie” (fragmenty).

Lech Majewski – Scenariusze. Tom II

poniedziałek, 5 listopada, 2018

W  Domu Wydawniczym Rebis ukazał się Tom II „Scenariuszy” Lecha Majewskiego z moim „Wprowadzeniem”.

Powraca pytanie: po co czytać scenariusze filmowe, zarówno te zrealizowane, jak i te, które nigdy nie znalazły swojej materializacji w postaci ekranowych bytów? Okazuje się, że tych powodów można doszukiwać się w różnych rejonach. Jedni będą poszukiwać przyjemności „czystej” lektury tekstów doszukując się w nich wartości estetycznych, poznawczych czy też wiedzy na temat losów bohaterów mających swoje pierwowzory w postaciach autentycznych (to przypadek Basquiata, Wojaczka czy Kleina). Inni będą tropić odstępstwa  od „wersji pisanej” filmu, jaką jest scenariusz – w wersji zrealizowanej. Jeszcze inni zapewne będą się zastanawiać nad tym tajemniczym procesem zamiany literackiego programu przyszłego filmu w skończony, audiowizualny świat rządzący się swoimi prawami, fantomatyczny świat fikcji mieszający to, co realne, z tym, co nierzeczywiste, sen z jawą, wyobrażone z faktycznym. Powstaje on w wyniku pracy wielu współtwórców (aktorów, twórców scenografii, kostiumów, muzyki, operatorów, dźwiękowców, montażystów, twórców efektów specjalnych i dziesiątków innych), ale i tak mówimy o tym dziele jako o „filmie Lecha Majewskiego”. To on bowiem spaja wszystkie te elementy, ingrediencje bardzo skomplikowanej maszynerii kinematograficznej w spójną całość. Panowanie nad nią to zadanie dla demiurga stwarzającego fikcyjny świat – nie byłoby jednak tego świata bez konceptualnego programu przyszłego filmu, jakim jest scenariusz.

Piotr Zawojski:  „Wprowadzenie” (fragmenty).

“Steps” as an Audiovisual Palimpsest

środa, 10 stycznia, 2018

The article was published in: Memory Labyrinth. The Faces of Evil 1939-2009. Ed. Agnieszka Termińska, Carl Humphries. Katowice 2011.

When describing the computer revolution in the context of the use of new technologies and in relation to the integration of art, science and technology in the early 1980s, Gene Youngblood coined the phrase New Renaissance Artists. In order to characterize Zbigniew Rybczyński, Siegfried Zielinski, head of the Academy of Media Arts in Cologne in the 1990s when Rybczyński was there as a professor lecturing on experimental film, came up with the acronym TNRA: namely – True New Renaissance Artist. (więcej…)

Lech Majewski – Scenariusze. Tom I

czwartek, 28 kwietnia, 2016

W  Domu Wydawniczym Rebis ukazał się Tom I „Scenariuszy” Lecha Majewskiego z moim „Wprowadzeniem”.

majewski-scenariusze

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dla Czytelnika tych scenariuszy bardzo interesująca będzie możliwość wejrzenia w świat, w którym słowo nie jest jeszcze obrazem, choć obraz zapowiada, albo raczej domaga się by stać się zobrazowane. Warto zwłaszcza prześledzić ten proces w przypadku scenariuszy Lecha Majewskiego, bowiem autor Rycerza to przecież artysta wielu mediów i profesji, pomiędzy którymi nieustannie krąży, a może raczej to one krążą na jego orbicie. Malarz, poeta, kompozytor, scenograf, operator, reżyser teatralny/operowy/ filmowy, twórca wideo-artów, rzeźb – w tym kontekście jednak najważniejszy jest fakt, że jest on także prozaikiem, co zapewne najbliższe jest zadaniom stawianym przed scenarzystą. […] Każdy scenariusz będąc rodzajem partytury jest, z jednej strony, utworem otwartym na wielość możliwych interpretacji, z drugiej jednak strony, te interpretacje projektuje, by nie powiedzieć determinuje. Nie przez przypadek odwołuję się do partytury, bowiem w […] introdukcji do „Rycerza” artysta sam określa swój projekt „utworem muzycznym”. „Obecnie wolę wyobrażać sobie przyszłe sceny lub ujęcia tylko w ogólnych zarysach, tak aby mogły rodzić się bezpośrednio w czasie zdjęć. Życie jest bogatsze od wyobraźni” pisał Andriej Tarkowski i dodawał: „scenariusz umiera w filmie”. Dodajmy, że może jednak zmartwychwstać w lekturze.

Piotr Zawojski  „Wprowadzenie” (fragmenty).

                                       

Jak działa chropograf skaningowy

środa, 18 listopada, 2015

Tekst był publikowany w „Opcjach” 2013, nr 1-2

Tytuł tego tekstu w oczywisty sposób nawiązuje do jednego z najgłośniejszych filmów Juliana Antonisza (Juliana Józefa Antoniszczaka) Jak działa jamniczek (1971). Jak zatem działa jedna z wielu stworzonych przez artystę, wynalazcę i konstruktora niezwykłych aparatów maszyna? Przytaczam opis umieszczony w znakomitym katalogu wystawy: „Optyczno-elektromechaniczny aparat dla niewidomych służący do tworzenia obrazów odczytywanych dotykowo. Technikę tę Antonisz nazwał chropografią skaningową, a uzyskiwane za jej pomocą obrazy chropografiami. Idea chropografii, która narodziła się w trakcie eksperymentów z kinem dla niewidomych, polegała na skanowaniu i reprodukowaniu wybranego obrazu na celuloidzie. Chropograf wyposażony był w obiektyw oraz fototranzystor, który sterował naciskiem igły odtwarzającej reprodukowany obraz na celuloidzie w postaci równoległych wydrapanych rowków. Na krawędziach rowków powstawały wióry i zadziory, które dawały specyficzny, chropowaty obraz oryginału, możliwy do odczytania dotykowo. Powstałe w ten sposób chropografie miały zróżnicowaną fakturę oddającą światłocieniowy charakter oryginalnego obrazu”. (więcej…)

Abu Haraz, którego nie ma, a jest i będzie

poniedziałek, 21 kwietnia, 2014

Tekst był publikowany w „Opcjach” 2013, nr 3.

Moja historia tego filmu rozpoczęła się kilka lat temu od spotkań z Maciejem Drygasem w Kędzierzynie-Koźlu. Po raz pierwszy spotkaliśmy się jako jurorzy na festiwalu filmów niezależnych „Publicystyka” w roku 2004, a potem przez kilka kolejnych lat widywaliśmy się w tych samych okolicznościach. Te spotkania, rozmowy, spory co do oglądanych i ocenianych przez nas filmów przed publicznością złożoną przede wszystkim z młodych filmowców niezależnych najczęściej kontynuowaliśmy po powrocie do hotelu. Drygas jest fascynującym rozmówcą potrafiącym niezwykle plastycznie i z wielką precyzją fabularną tworzyć ad hoc opowieści wciągające swym narracyjnym kunsztem. Tak jak w swoich filmach dokumentalnych – od Usłyszcie mój krzyk (1991) nagrodzony Europejską Nagrodą Filmową za najlepszy dokument europejski i Stanu nieważkości (1994) przez Głos nadziei (2002), Jeden dzień w PRL (2005), Cudze listy (2010) po najnowszy Abu Haraz (2012) – tak w rozmowach tworzy pasjonujące fabuły. Wymieniam te tytuły także po to, by przypomnieć, że dorobek ilościowy reżysera jest stosunkowo niewielki, co wynika przede wszystkim z metody pracy twórcy, latami poszukującego materiałów w archiwach filmowych i telewizyjnych, bowiem większość jego realizacji to dzieła montażowe, czy też realizujące w specyficzny sposób poetykę found footage. Abu Haraz  też powstawał bardzo długo – około siedmiu lat, sześć razy od 2007 reżyser z małą ekipą wyjeżdżał do Północnego Sudanu na miesiąc, by metodą obserwacji zbierać materiały do  realizowanego filmu. (więcej…)

Sztuka obrazu i obrazowania w epoce nowych mediów

niedziela, 16 grudnia, 2012

W warszawskiej Oficynie Naukowej ukazała się moja nowa książka Sztuka obrazu i obrazowania w epoce nowych mediów.

Obrazy wędrowały i wędrują – podobnie refleksja o nich jest nieustannym ruchem – myśli, logosu, refleksji. Być może ruch obrazów i ruch refleksji nad nimi czasem zastygają w jakiejś dziwnej synchronii, najczęściej chyba jednak te dwa światy pozostają względem siebie w stosunku asymptotycznym. Zbliżają się do siebie bardzo blisko, niemal się pokrywając, ale do tego bezpośredniego spotkania nigdy nie dochodzi. Obrazy jako nomadyczne twory poszukują dla siebie mediów, media zaś lokują swoje nadzieje w obrazach.

Mam nadzieję, że rozmaite formy (audio)wizualne prezentowane w  książce są nie tylko interesującymi „przypadkami” realizacji artystycznych wykorzystujących nowe media, ale ich zestawienie obok siebie pokazuje wielką różnorodność świata form wyrazowych nowych mediów. Być może Czytelnikowi poszukującemu pewnej systematyzacji wielości fenomenów współczesnych obrazów zawarte w kolejnych rozdziałach książki analizy i interpretacje dadzą asumpt do tworzenia własnej całości. Nie zajmuję się tu właściwie tradycyjnymi obrazami. Moja uwaga skupiona jest na obrazach technicznych; to one dziś w gruncie rzeczy stanowią naszą naturalną ikonosferę.

W książce piszę o fotografii tradycyjnej (Jean Baudrillard) i fotografii digitalnej (Daniel Lee), cyfrowej diaporamie (Pedro Meyer), filmie (Lech Majewski) i „kinie software’owym” (Lev Manovich oraz Andreas Kratky), obrazach psychosomatycznych (Kurt Hentschläger) i obrazach sonoluminescencyjnych (Evelina Domnitch i Dmitry Gelfand), audiowizualnym środowisku interaktywnym i immersyjnym (T_Visionarium) oraz paraobrazach (Brian Eno). Książka opowiadajac o paradoksach obrazów w epoce nowych mediów jednocześnie jest „obrazem” piszącego, nie tylko poprzez wybór opisywanych i interpretowanych fenomenów współczesnego świata audiowizualnego, ale także przez fakt, że staje się „ekranem”, na którym obrazy „opisują” piszącego. Można by strawestować formułę Jacquesa Lacana z tekstu What is a Picture i powiedzieć, że zostałem (przez siebie samego) „sfoto-grafowany”, czyli sportretowany przez pisanie („zapisany”). Albo inaczej mówiąc: przez ujawnienie własnego „pisania”/„opisywania” konkretnych obrazów — staję się „obrazem” do oglądania.

Spis treści można znależć w dziale  książki

A Transmedia Journey Through the World of Lech Majewski’s Art

niedziela, 18 grudnia, 2011

Text published in: City Film/Film City. II International Film Festival Regiofun. Catalogue. Katowice 2011.

As I watched the retrospective exhibition of Lech Majewski’s works in the National Museum in Kraków, it occurred to me I was witnessing the official recognition of an artist who had often been treated with puzzling aloofness by the artistic community, critics, and sometimes, though less frequently, by the art public. His indisputable successes all over the world, particularly in recent years, are truly impressive. Let us only mention the retrospectives in Buenos Aires and Mar del Plata in Argentina (2005), the monographic presentation in Museum of Modern Art in New York (2006), shows in London’s Whitechapel Art Galery, special exhibits of Blood of a Poet at the Film Festival in Berlin (2007) and at the Venice Biennale (2007), where the artist returned in 2011 with his The Mill & the Cross, displays organized across the world – from the United States (Philadelphia, Pittsburg, Washington, Cleveland, Chicago, Berkeley, Portland), Europe (Paris, London, Berlin, Venice, Frankfurt am Main, Rotterdam), through Japan (Nagoya, Tokyo, Kyoto, Sapporo), New Zealand and Taiwan. If to all this we add the fact that his most recent production has already been sold to nearly 50 countries, while its première took place in the Louvre in Paris, then it is clear that Majewski has achieved the distinct position of an artist of a world (in many senses of the word) format. (więcej…)

Digitalne dotknięcia. Teoria w praktyce/Praktyka w teorii

piątek, 7 stycznia, 2011

Ukazała się książka pod moją redakcją zatytułowana  Digitalne dotknięcia. Teoria w praktyce/Praktyka w teorii. Make It Funky Production. Szczecin 2010. Można ją zamawiać w Klubie 13 Muz w Szczecinie.dogitalne dotknięcia-okładka.jpg

Teoria sztuki nowych mediów bardzo często wyraża się w działalności artystów-badaczy, artystów-wynalazców, artystów-naukowców poszukujących w swojej twórczości nie tylko nowych form i sposobów ekspresji, ale też badających oraz tworzących nowe narzędzia kreacji, które jednocześnie mogą służyć eksperymentom i badaniom naukowym. I vice versa – naukowcy, badacze, twórcy nowych technologii często traktują sztukę i praktyki artystyczne jako pole dla własnych doświadczeń, to właśnie sztuka staje się naturalnym obszarem ich ekspresji. Digitalne dotknięcia to książka, w której autorzy starają się dokonać opisu i interpretacji cyfrowego przełomu dokonującego się za sprawą technologii digitalnych, stanowiących fundament dla formowania się cyberkultury. Wzajemne spotkania określają nie tylko nową sytuację artystów i naukowców, praktyków i teoretyków, sztuki i nauki, ale też tworzą obszary wzajemnych doświadczeń – teorii naukowych realizujących się w praktyce (artystycznej) i praktyki (twórczej) waloryzującej swe dokonania w kontekście badań naukowych (teoretycznych). Teoria i praktyka, jak nigdy dotąd być może, stają się dwoma biegunami tych samych procesów poznawania, opisywania i interpretowania rzeczywistości. Autorami artykułów zamieszczonych w tej publikacji są: Ryszard W.Kluszczyński, Marcin Składanek, Piotr Zawojski, Maciej Ożóg, Jakub Łuka, Roman Bromboszcz, Tomasz Misiak, Joanna Walewska, Ksawery Kaliski, Katarzyna Janicka, Sidey Myoo.

Spis treści można przeczytać w dziale książki

Glosa do „Traktatu o obrazie” Zbigniewa Rybczyńskiego

niedziela, 19 grudnia, 2010

Tekst był był publikowany w: Zbigniew Rybczyński, Traktakt o obrazie. Poznań 2009.
1

„Ten, kto nigdy, choćby we śnie, nie powziął zamysłu jakiegoś dzieła, które, jeśli zechce, może porzucić, i nie przeżył przygody, jaką jest oglądanie skończonej konstrukcji, wtedy gdy inni widzą zaledwie jej początek; kto nie zaznał entuzjazmu, który przez jedną chwilę płonie o własnej sile, trucizny zrozumienia, skrupułów, chłodu wewnętrznych oporów i tej walki sprzecznych myśli, w której najpotężniejsza z nich i najbardziej uniwersalna powinna zwyciężyć nawet przyzwyczajenia, nawet żądzę nowości; ten, kto na kartce białego papieru nie widział przed sobą obrazu zmąconego tym wszystkim, co możliwe, żalem tych wszystkich znaków, które wykluczy konieczność wyboru; kto w przejrzystym powietrzu nie widział nie istniejącej budowli; kogo nie nawiedzały uporczywie: zawrotny pęd oddalający od zamierzonego celu, niepokój o wybierane środki, przewidywania zwolnionego tempa i rozpacz, wizje kolejnych etapów, rozumowanie rzutowane na przyszłość, określające nawet to, co nie powinno podlegać rozumowaniu w   d  a  n  y  m    m  o  m  e  n  c  i  e, ten – niezależnie zresztą od swojej wiedzy – niewiele wie o bogactwie, żyzności i rozległości strefy umysłowej, która opromienia akt świadomego      b u d o w a n i a”.

Paul Valéry, Wstęp do metody Leonarda da Vinci

Traktat o obrazie  Zbigniewa Rybczyńskiego to bez wątpienia summa – wielu lat pracy, doświadczeń, eksperymentów. Byłbym niesłychanie zarozumiałym i zadufanym w sobie komentatorem, gdym chciał w wyczerpujący sposób odnieść się do wszystkich tez traktatu. Jedyne, co mogę zrobić, to pokusić się o rodzaj przypisów, glosy, krótkiego komentarza, w którym sam sobie zadaję pytanie, czy tak naprawdę rozumiem intencje autora. Czy kiedy w przeszłości kilkakrotnie pisałem(1), rozmawiałem(2)  z twórcą Tanga, sam wiedziałem co jest istotą, esencją, sprawczą zasadą kierującą konsekwentną, choć wcale nie oczywistą i prostą do zrozumienia, twórczością Rybczyńskiego. (więcej…)

Cyberkultura. Syntopia sztuki, nauki i technologii

poniedziałek, 17 maja, 2010

W Wydawnictwie Poltext ukazała się moja nowa książka:

Cyberkultura. Syntopia sztuki, nauki i technologii
okładka-tytułowa3.jpg

Książka Piotra Zawojskiego to z pewnością znacząca i ważna pozycja w dorobku polskiego medioznawstwa i kulturoznawstwa. Nie ulega wątpliwości, że zaliczana będzie do kanonu polskich prac z zakresu badań nad cyberkulturą i kulturą wizualną. Autor wprawdzie od wielu lat zaznaczał swoją obecność podejmując tę tematykę w licznych artykułach, jednak książka ta w sposób o wiele szerszy prezentuje czytelnikom kluczowe kwestie cyberkultury na szerokim tle współczesnych sporów metodologicznych dotyczących  konstruowania i definiowania podstawowych kategorii współczesnej kultury audiowizualnej. Zasadnicza teza Autora jest klarowna i  została zasygnalizowana w tytule: przemian współczesnej kultury wizualnej nie można zrozumieć bez rozpatrzenia splotu skomplikowanych zależności, jakie istnieją między sferami technologii, nauki i sztuki.  Pozycja ta z pewnością spotka się z odzewem  nie tylko w środowisku akademickim, ale również wśród szerokiego grona czytelników zainteresowanych problematyką współczesnej kultury audiowizualnej, na pewno będzie również pełnić rolę podręcznika akademickiego na studiach kulturoznawczych, medioznawczych i w uczelniach artystycznych.

Prof. dr hab. Eugeniusz Wilk
Instytut Sztuk Audiowizualnych
Uniwersytet Jagielloński

Spis treści można przeczytać w dziale książki

„Schody” jako audiowizualny palimpsest

poniedziałek, 28 września, 2009

Tekst był publikowany w książce „Labirynty pamięci. Oblicza zła 1939-2009”. Red. Agnieszka Termińska. Instytucja Kultury Ars Cameralis Silesiae Superioris. Galeria Sztuki Współczesnej BWA. Katowice 2011. 

Genne Youngblood na początku lat osiemdziesiątych opisując rewolucję komputerową w kontekście wykorzystania nowych technologii i integracji sztuki, nauki i technologii mówił o New Renaissance Artists. Siegfried Zielinski, który stał na czele Academy of Media Arts w Kolonii, w latach dziewięćdziesiątych, kiedy Zbigniew Rybczyński był tam profesorem i wykładał zagadnienia filmu eksperymentalnego, użył akronimu TNRA, czyli True New Renaissance Artist, by scharakteryzować tego artystę. Jak mało kto autor Orkiestry (1990) zasługuje na takie określenie – jego twórczość zawsze stanowiła dowód na to, że artystyczne eksperymentatorstwo może być wyrazem prawdziwie naukowej pasji oraz obszarem, w którym nowe technologie (w tym nowe media elektroniczne) stają się nierozerwalnie związane z pozostałymi elementami  triady unifikującej różne, a przecież ściśle ze sobą powiązane sposoby poznawczej aktywności człowieka. Technologia – Sztuka – Nauka. (więcej…)

Poezja kamerą (za)pisana. Od „WOjaCZKA” do „KrwiPoety” i „Szklanych ust”

poniedziałek, 24 listopada, 2008

Tekst został opublikowany w książce „Kina i okolice. Z dziejów X muzy na Śląsku”. Red. Andrzej Gwóźdź. „Śląsk”, Katowice 2008.

Retrospektywna prezentacja twórczości filmowej Lecha Majewskiego w Museum of Modern Art w Nowym Jorku, w maju 2006 roku, to bez wątpienia bardzo istotne wydarzenie w artystycznej drodze artysty. W trakcie zorganizowanego przez The Department of Film and Media MoMA Conjuring the Moving Image – taki tytuł nadano pokazowi – nie zaprezentowano wszystkich dzieł filmowych, zabrakło bowiem Zwiastowania (1978), Lotu świerkowej gęsi (1986) i Więźnia z Rio (1988), co można byłoby  szerzej skomentować.  O ile brak pracy dyplomowej, jaką było Zwiastowanie wchodzące w skład dwunowelowej produkcji zatytułowanej Zapowiedź ciszy (reżyserem drugiego filmu Dom był Krzysztof Sowiński), można tłumaczyć tym, iż za faktyczny debiut fabularny reżysera należy uznać Rycerza (1980), to nieobecność w zestawie Lotu… i Więźnia… jest znacząca bez względu na to, kto podjął tą decyzję – sam artysta czy kurator Laurence Kardish. (więcej…)

Wielkie filmy przełomu wieków

piątek, 27 czerwca, 2008

W wydawnictwie RABID ukazała się moja nowa książka:

Wielkie filmy przełomu wieków. Subiektywny przewodnik

okładka-wielkie filmy.jpg

Książka dr. Piotra Zawojskiego jest napisana w sposób atrakcyjny i bardzo nowoczesny. Uwagę moją zwraca w pierwszej kolejności fakt, że autor umieszcza analizowane przez siebie dzieła filmowe na przecięciu kilku różnych paradygmatów, co nadaje proponowanym przez Niego interpretacjom rzadko spotykaną kompleksowość ujęcia. Rozpatruje filmy w tradycyjnym dla nich kontekście zróżnicowanego systemu kinematograficznego, obejmującego zarówno kino głównego nurtu, jak i filmy artystyczne należące do nurtu kina autorskiego. Nie zapomina o paradygmacie animacji filmowej, aż nazbyt często ignorowanym przez „poważnych“ badaczy filmu. Sięga w uzasadnionych wypadkach po paradygmat kina alternatywnego, filmu awangardowego oraz elektronicznego czy cyfrowego eksperymentu audiowizualnego. Wykorzystuje paradygmat nowych mediów, które dla współczesnego filmu stają się zarówno kontekstem estetycznym oraz produkcyjnym, jak również tworzą ramy dla dystrybucji, a także dla indywidualnego doświadczenia odbiorczego. I wreszcie, co nie zdarza się zbyt często w polskim piśmiennictwie filmowym, uwzględnia także paradygmat sztuki. Takie kompleksowe ujęcie czyni z proponowanej książki bardzo pożyteczne kompendium wiedzy o współczesnej kulturze audiowizualnej. Proponowany w niej model refleksji filmoznawczej określiłbym mianem kulturowego.

Prof. dr hab. Ryszard W. Kluszczyński

Dokąd zmierza sztuka nowych mediów? DEAF i Ars Electronica 2007

piątek, 27 czerwca, 2008

Tekst był publikowany w „Opcjach” 2007, nr 3. 

Jest takie zdjęcie Nam June Paika na okładce wydawnictwa, które ukazało się po śmierci (w roku ubiegłym) tego jednego z najważniejszych artystów (nowych) mediów, na którym zobaczyć można koreańskiego artystę przeraźliwie ziewającego. Nuda? Czy tak mogłaby wyglądać najkrótsza, a przy tym bardzo wymowna, diagnoza kondycji sztuki nowych mediów? Nie chciałbym sprawy upraszczać, ale to, co zobaczyłem uczestnicząc ostatnio w licznych ważnych festiwalach oraz przeglądach europejskich poświęconych wykorzystaniu nowych technologii w sztuce (Barcelona, Berlin, Karlsruhe, Wrocław, Rotterdam, Linz) i wielkich imprezach poświęconych sztuce współczesnej, takich jak documenta w Kassel czy weneckie Biennale, gdzie sztuka mediów się oczywiście pojawia, każe mi skonstatować pewien paradoks. Z jednej strony, olbrzymia ilość artystów, prac, nowych narzędzi kreacji, konceptów teoretycznych pojawiających się w towarzyszących wydarzeniom artystycznym sympozjach konferencjach, panelach dyskusyjnych – musi robić wrażenie. Z drugiej jednak strony – wszystko to niepokoi, bowiem w tej masie zjawisk wcale nie tak łatwo jest znaleźć coś naprawdę wyjątkowego, coś co porusza, co natychmiast można uznać za dzieła wybitne, takie, które nie tylko zostanie w mojej pamięci, ale i w długoterminowej „pamięci” czy też historii sztuki mediów. (więcej…)

Energie sztuki, energie obrazu (Józef Robakowski „Obrazy energetyczne. Zapisy bio-mechaniczne 1970-2005”)

środa, 16 kwietnia, 2008

Tekst był publikowany w „Opcjach” 2007, nr 4. 

Pisząc kilka lat temu o wydawnictwie Od monumentu do marketu. Sztuka wideo i przestrzeń publiczna przygotowanej przez WRO Centrum Sztuki Mediów, konstatowałem, że   „uzmysławia [ona], jak bardzo brakuje na naszym rynku wydawnictw, które prezentowałyby twórczość artystów posługujących się medium filmowym bądź wideo, ale tych spoza mainstreamu, artystów poszukujących nowych form wypowiedzi, wyrazu”. Pisałem też o  tym, iż marzą mi się kolejne wydawnictwa poświęcone takim twórcom jak Józef Robakowski, Ryszard Waśko, Wojciech Bruszewski, Supergrupa Azorro, Artur Żmijewski, Zbigniew Libera i in. Banalnie można by powiedzieć, iż marzenia  zaczynają się spełniać, bowiem Centrum Sztuki WRO – instytucja, która rozpoczęła swoją działalność we wrześniu 2007 roku na bazie Fundacji WRO Centrum Sztuki Mediów w nowej siedzibie we Wrocławiu – daje nam bardzo obszerny wybór prac filmowych i wideo Józefa Robakowskiego. (więcej…)

Nim kamera znowu ruszy. Rozmowa ze Zbigniewem Rybczyńskim

sobota, 6 października, 2007

 

Rozmowa była publikowana w „Opcjach” 2007, nr 2.

z.rybczyński-p2.JPG

Zbigniew Rybczyński & Piotr Zawojski – listopad 2006

PZ: Twój ostatni film Kafka został zrealizowany kilkanaście lat temu (w roku 1992), wielu widzów może mieć wrażenie, że w tym czasie nic nie zrealizowałeś, zatem chciałbym zapytać o to, nad czym w tym długim okresie pracowałeś. W jednym z wywiadów powiedziałeś, że ostatnia scena Kafki  ma wymiar symboliczny, bowiem widzimy w niej cmentarz, kamera się zatrzymuje. Dosłownie i w przenośni. Dlaczego zatem od tego czasu nie powstał żaden  skończony projekt?

ZR: Ten cmentarz może nie jest taki ważny, ważne jest to, że kamera się zatrzymuje, a przecież w tym filmie  kamera cały czas była w  ruchu. Już wtedy wiedziałem, że to moje zatrzymanie kamery będzie trochę trwało. Zauważyłem  w tej realizacji masę rzeczy, które domagają się rozwiązania po to, bym mógł kontynuować tą swoją „jazdę”. W tym czasie nie byłem świadomy, że zajmie mi to tyle lat, a jeszcze trochę czasu musi minąć, ale wtedy w gruncie rzeczy nie zastanawiałem się, ile to musi trwać i w dalszym ciągu specjalnie się nad tym nie zastanawiam. Uważam, że czternaście lat pracy nad rozwiązaniem jakiegoś problemu, stworzeniem jakiegoś narzędzia, to nie jest nic nadzwyczajnego.  Nie kręcę zatem żadnych nowych filmów, ale żeby zacząć pracę nad nowym projektem musiałem mieć narzędzia, które nie były mi wówczas dostępne; chodziło przede wszystkim o kwestie obiektywu i grafikę komputerową. Musiałem więc sam te kwestie rozwiązać, nauczyć się programowania komputerowego, ale jednocześnie  zająć się bardzo wieloma skomplikowanymi rzeczami, takimi jak mechanika, optyka, a kiedy wejdzie się w taki przepiękny świat nauki, to bardzo trudno z niego wyjść. Jako że zawsze uważałem, że aby czegoś używać, to najpierw trzeba to dokładnie poznać, a jeśli zauważy się, że być może coś nie jest zbudowane idealnie, to należy to poprawić. Taka praca może być tak samo ważna i fascynująca jak robienie samych filmów. (więcej…)

Sztuka opowiadania albo historie Auggie Wrena

wtorek, 5 czerwca, 2007

„Świat jest księgą” – tak Aliki Varvogli zatytułowała książkę poświęconą pisarstwu Paula Austera. Świat jest księgą złożona z niepoliczalnej liczby opowieści, a Auster jest twórcą w szczególny sposób zafascynowanym  „literackim”, by tak rzec, wymiarem rzeczywistości. Tymi opowieściami, które mając doskonałą konstrukcję fabularną są niejako literaturą zdeponowaną w prawdziwym świecie. Ale jeśli w istocie świat ma strukturę i naturę księgi, to pisarz jest tylko medium, pośrednikiem dokumentującym ów literacki kształt świata. „Najbardziej interesują mnie wydarzenia zmieniające  nasz sposób myślenia o świecie, anegdoty ujawniające tajemne i niezbadane siły rządzące naszym życiem, losem naszych rodzin, naszym umysłem i ciałem, duszą. Innymi słowy historie prawdziwe, które brzmią jak fikcja” [podkr. P.Z.].  (więcej…)